poniedziałek, 10 grudnia 2012

Part 24 - Odpały

-Yyyy... co ? - podniosłam głowę
Wszyscy patrzyli się na mnie z miną What The Fuck ?! Chłopak,który się odezwał miał tak jak ja ciemne włosy oraz piwne oczy.'Piwne oczy , jak mama' pomyślałam.Wskazał głową na podwórko,wyszłam za nim.
-Aria prawda ? - odezwał się znowu - Od razu cię poznałem masz rysy po mamie
-Czyli to ty - spojrzałam mu w oczy - Wiedziałeś,że masz siostrę ?
-Tak - spuścił wzrok - Nie mogłem się ujawnić,ani spotkać się z tobą.
-Dlaczego ?
-Zabronili mi,wiesz jak było wtedy póki utrzymywali że moi rodzice nie żyją nikt nie mógł mnie wsiąść siłą do walki.
-Och rozumiem.Czarownice mówiły,że jesteś krwiożerczym zmiennokształtnym możesz to wytłumaczyć ?
-Och jasne , u nas w rodzinie w linii męskiej jest przekazywany gen zmiennokształtnych zależnie od cech charakteru jest to w jakie zwierze się zmieniamy.Zanim ten gen się u mnie ujawnił zostałem zmieniony w wampira i jestem takim wybrykiem natury - zaśmiał się
-Czemu w linii męskiej ? FOCH ! (bez skojarzeń Sandy i Marta xd)  też bym chciała
-Tym masz zdolność ducha,a to jest rzadkość
-Skąd to wiesz ?
-Czarownice - znowu się zaśmiał
-To w co się zmieniasz ? - spytałam na niego
-W pumę - odparł dumny
-Uważaj tutaj grasuje zła wampirzyca,która robi kolekcje ciuchów z zmiennokształtnych - zaśmiałam się
-Skąd to wiesz ? - spytał poważny
-Widziałam na własne oczy jak zabija tygrysa syberyjskiego
-Jasmine nie żyje ? - posmutniał 
-Była dla ciebie kimś ważnym ?
-Przyjaciółką , ostatnio wybili nam całe stado 
-Przykro mi na prawdę 
-Teraz mam ciebie - przytulił mnie,a ja odwzajemniłam - Nareszcie cię znalazłem (I found you .... :3)
-Też się cieszę - odsunęłam się - Ehem nadal nie wiem jak się nazywasz 
-Jamie ,ale mów mi JJ - uśmiechnął się - wracamy do środka siostro ?
-Tak bracie - zaśmiałam się
Weszliśmy do domu.Na stole oczywiście alkohol , a Tom tańczył na stole.
-PATRZCIE MUCHA ! - krzyknął - Tak fajnie lata , można ją zgwałcić !
-Tom ogar , nie dasz rady zgwałcić muchy - powiedział Seev 
-A wiesz,że rekiny nie potrafią srać ? - bełkotał - i że 2 + 2 to czworokącik a 2 to dwu pak ?
Wszyscy wybuchnęli śmiechem.
-Wy ja siedzę na spodniach ! - krzyknął zdziwiony Jay co spowodowało kolejne śmiechy
-Jak dla mnie możesz siedzieć bez - szepneła Natalia 
-Ostatnio siedzę na basenie patrzę a tu butla z chlorem , tak sobie myślę pewnie pusta to sobie powdycham -  powiedział Max    
-Ty ćpunie ! - krzyknął Nathan - Wiecie co robi słowacki na piramidzie ? Stawia klocki
-Niezły suchar młody - zaśmiał się Siva
-Iść taką obojętność jak ja mieć do świata ... - recytował Tom - Coś mi tu kurwa koło nosa lata !
-Tom ty poeto odstaw alkohol - zaśmiała się Emily
-Jak jest szlachta od tyłu ? PROSTYTUTKA ! - krzyknął Jay
-Kolejny jebie sucharami - załamał się Max
-Patrz gołąb ! - krzyknął Seev i podbiegł do okna
-Serio gołąb ? A wygląda jak niedorozwinięta świnia - powiedział Jay
-Że co kurwa ? - spytał Nathan - Ptak wygląda jak świnia ?
-Koniec imprezy Madeleine przyszła - do domu wpadła Madeleine razem z Bonnie
Wszyscy zamarli.
_____________________________________________
Znowu krótki xD lol zabijecie mnie x
Dedyk dla hm...Ludzi czytających xD
Naszło mnie na głupie teksty.
Do 25 który może bd dłuższy Amen.

niedziela, 9 grudnia 2012

Part 23 - Pamiętnik

-Czarownice ? - spytałam zdziwiona
-Taa, chwileczkę - zadzwoniła do kogoś - Fabian przyjdzie po tygryska,a my idziemy to sprawdzić
Nie mogłam protestować,bo to by nic nie dało.Poszłam za nią.W głębi lasu stała chatka z drewna.Dość duża,mogła pomieścić spokojnie z 20 osób.Madeleine podeszła do niej i zapukała.Otworzyła niska stara kobieta z siwymi włosami.
-Panienka Madeleine - powiedziała z mocnym irlandzkim akcentem - Oraz panienka Aria
-Skąd pani nas zna ? - spytałam
-Znam wszystkie nadprzyrodzone stworzenia w tym mieście moja droga - uśmiechnęła się - Wejdźcie proszę
Weszłyśmy.Oczywiście byłyśmy podejrzliwe,ludzie tak o wpuścili nas do domu wiedząc kim jesteśmy.
-Przepraszam - przerwałam ciszę - Mogę wiedzieć kim jesteście ?
-Czarownicami z rodu De SilverMood , zajmujemy się kryciem waszych szkód jak i zarówno pomagamy wam.
-Pomagacie wampirom ? - spytała Madeleine
-Owszem
Wtedy zauważyłam,że na szyjach niektórych czarownic widnieją ślady po ugryzieniu.Myślałam,że raczej powinny być przeciwko.
-Przepraszam ...-zaczęłam nie znając imienia starszej czarownicy
-Nancy , mów mi Nancy - uśmiechnęła się przyjaźnie
-A więc Nancy jeśli mogę spytać dlaczego niektóre z was mają ślady po ugryzieniu na szyi ?
-To zdaje się moja sprawka - powiedziała jakaś dziewczyna z końca pokoju
Była to wysoka,szczupła,zielonooka wampirka o ciemno brązowych włosach. 
-To jest Bonnie,została przemieniona przez wampira kilka lat temu jednak nadal może praktykować magię chyba taki jest jej dar.
-To już wiemy dlaczego pozwoliliście nam tak po prostu tu wejść - odezwała się Madeleine
-Tak , mamy nadzieje że pomożecie jej się zapoznać ze światem wampirów niestety my nie możemy jej pomóc.
Spojrzałyśmy na siebie z Madeleine,ona wzruszyła ramionami.
-Nie mam nic do roboty
-Lepiej nie zmień jej na sobie podobną - rzuciłam szybko
-Spokojnie,nie martw się o to - zaśmiała się 
-Naukę zaczniecie od jutra dobrze ? - powiedziała Nancy
-Oczywiście - Madeleine odwróciła się na pięcie - Do jutra w takim razie
Uśmiechnęłam się i poszłam za nią.
-Panienko Ario - powiedziała Nancy
-Słucham ?
-Pani brat żyje - uśmiechnęła się szeroko
-Ja nie mam brata - zdziwiłam się - Jestem jedynaczką
-Ma panienka starszego brata,którego rodzice oddali ponieważ było to nie ślubne dziecko.Wszystko jest opisane tutaj - podała mi zeszyt - To pamiętnik twojej matki.Twój brat także jest wampirem,a raczej krwiożerczym zmiennokrztałtnym.
-Wkrótce się spotkacie - powiedziała młoda czarownica stojąca za nią
-O kochana miałaś wizję ? - spytała ją Nancy
-Tak,brat cię rozpozna - uśmiechnęła się do mnie
-Dziękuje.
Idąc otworzyłam zeszyt i zaczęłam czytać.Nawet się nie kapnęłam kiedy byłam pod domem.Moja matka miała 18 lat kiedy urodziła syna,czyli był od mnie starszy 6 lat.
-ARIA ! - krzyknął Tom
-Tak ćwoku to ja - powiedziałam nadal czytając pamiętnik
-Oderwij się od tej lektury - powiedział George
-Nie muszę skończyć - uśmiechnęłam się nawet nie podnosząc głowy
-No weź poznaj moich kolegów - mówił dalej Shelley
-Aria ? - spytał jakiś nieznajomy głos - To ty siostro ?
________________________________________
Z dedykacją dla Sandy ♥
W następnym będziesz miała większą rolę obiecuje ci słońce :*
3,983 wyświetlenia ? O.O
Wow dziękuje :*
Następny jak będzie 6 komów ,albo 7 zobaczymy ^^
Pa mordki ♥