-Ehem...Jak to ci na nim zależy ? No w jakim sensie ? - spytałam zaskoczona
-No chyba się w nim zadurzyłem...-cały czas patrzył w podłogę jakby było w niej coś pociągającego
-Sev pogadaj z nim,on powinien wiedzieć przynajmniej się dowiesz czy jest dla was jakaś nadzieja
-Wyobraź sobie,że się boje - spojrzał na mnie - A jeśli mnie odtrąci i przestanie się odzywać ?
-To dostanie po łbie ,albo gorzej - uśmiechnęłam się - Spoko,będzie dobrze
Wstaliśmy i poszliśmy na dół.Siva oparł się o ścianę i zamknął oczy.Pewnie chciał przemyśleć co ma powiedzieć.Ja natomiast idąc do kuchni walnęłam Jaya w łep.Nie mocno,lekko na ostrzeżenie.
-Za co ?!
-Jak powiesz coś niestosownego dostaniesz 10 razy mocniej rozumiesz ?
Jay już otwierał usta,żeby coś powiedzieć ale w tym momencie Siva spytał czy moga pogadać.Jay rzucił mi zdziwione spojrzenie i poszedl za Sevem.Sięgnęłam do lodówki,co dziwne Max nie krzyknął czegoś w stylu "Zostaw moją żone !" tylko siedział cicho w salonie.Wzięłam sok,gdy chciałam nalać sobie do szklanki wyleciał mi z ręki.Tyle,że nie poleciał w dół lecz uniósł się w górę.
-Tom do jasnej cholery zostaw mój sok !
-Nie rozumiem co ty tu jeszcze robisz, Nathan na ciebie czeka - chwycił sok i wypił troche - Chyba zapomniałaś ...
-O czym miałam zapomnieć ?
-Miesiąc temu Nathan był z Emily,miesiąc temu pierwszy raz się całowaliście,miesiąc temu Emily zginęła,miesiąc temu wasz związek rozkwitł,miesiąc temu....
-Ok zrozumiałam ! Zapomniałam o rocznicy cholera !
-Biedactwo ty moje , co byś bez mnie zrobiła ? -Tom zaśmiał sie i podał mi pudełko
-Co to jest ?
-Prezent,konkretniej zabytkowy sygnet jego ojca.Podobno ma w sobie moc,ale ja nic takiego nie odkryłem.Wiem,że Nath chciał go mieć
-Dzięki-usmiechnełam się - Co za to chcesz ?
-Powiedz mi jaką masz mo jutro.Dowiesz się za niedługo-uśmiechnął się i usiadł koło Maxa.
Pobiegłam na góre.Pod drzwiami zerknęłam do pudełka.Odetchnęłam z ulga gdy zobaczyłam sygnet.Otworzyłam drzwi do pokoju i zobaczyłam fortepian.Wszędzie były rozsypane płatki róż i gdzieniegdzie paliły się świece.Nathan siedział na łóżku,gdy weszłam podniósł głowę i uśmiechnął się.
-Co tak długo ? - podszedł i pocałował mnie w policzek
-Sev nie wiedział co powiedzieć Jayowi - Nathan zrobił zdziwioną mine - To później najpierw prosze oto twój prezent.
Wziął od mnie pudełko i położył na fortepianie.
-Później,najpierw ja
Zaczął grać piosenkę,którą napisał dla mnie.Po wielu błaganiach zaśpiewał jeszcze kilka innych m.in."The way you are","Weakness".Później położyliśmy się do łóżka.To był ciężki dzień dla Nathana,musiał to wszystko przygotować.Nie,nie było sexy time.Nathan zasnął po 10 minutach,a ja nie mogłam spać.Wstałam i zerknęłam na pokój.Moją uwagę przyciągnął jakiś ciemny kształt pod biurkiem.Okazało się,że to jakieś urządzenie.Po lewej stronie był instrukcja obsługi po hiszpańsku więc bez problemu dowiedziałam się co mam zrobić.Rozcięłam palec wskazujący i kropla krwi spadła na owo urządzenie.Mechanizm przypominał tryby w zegarze.Położyłam palec na wklęsłej części.W głowie mi zawirowało,poczułam jakbym oddalała się od własnego ciała.Zobaczyłam małą dziewczynkę siedzącą nad rzeką.Na pierwszy rzut oka nie poznałam jej.Po chwili zrozumiałam kto to jest.A mianowicie dampirzyca o imieniu Amber.Jej ojciec jest wampirem,a matka człowiekiem.Nikt się nią nie zajmował,matka umarła przy porodzie a ojciec oczywiście uciekł od obowiązków.Miała tylko mnie,a ja ją zostawiłam,bo Madeleine mnie zaszantażowała.Miałam ogromne wyrzuty sumienia.Amber wyciągała list,rozpoznałam go od razu ponieważ był od mnie.Wzniosła oczy do nieba i powiedziała
-Ario wróć do mnie
Czułam jak z oczu płyną mi łzy.W tym momencie ktoś mną potrząsnął i wróciłam do swojego ciała.
________________________________
No i mamy 14.
Pisany na szybko -.-
Mam nadzieje,że się podoba.Dedykuje go Gabryśce ^^ ♥
I reszcie,którzy czytają to badziewie xx
Aha i Kia ja nie mam talentu ! Pisze przeciętnie :)
Czekam na 7 komów ;)
Do następnego ♥
wtorek, 9 października 2012
poniedziałek, 1 października 2012
Part 13 - Różne typy miłości
Obudziłam się rano,a Nathana już nie było.Pewnie poszedł na śniadanie pomyślałam i podeszłam do szafki po ciuchy.Szybko się ubrałam i zbiegłam na dół po schodach.
-Witam wszystkich - uśmiechnęłam się i usiadłam koło Nathana - kto robi śniadanie ?
-Max miał,ale coś mu się nie chce - wskazał głową na Georga leżącego na podłodze
-Szukasz rozumu ? - spytałam,a on wstawił mi język
Nathan podsunął mi talerz z kanapkami.Sam wziął jedną i zaczął jeść patrząc się na Maxa.
-Co sie tak na niego gapisz ? - spytałam
-Zaraz zobaczysz - wskazał głową na Georga
Max wstał z podłogi i przytulił się do lodówki.
-To jest moja jedyna miłość, poznajcie Carie George panna lodówka
-Coś myśle,że Max ma jakieś ...
-Załamanie ? To przez to,że jest sam - dokończył Nath
-Nie jestem sam ! Mam lodówkę !
-No i właśnie w tym problem - zaśmiałam się - Gdzie reszta ?
-Jay i Tom bawią się w salonie, Sev w swoim pokoju a Liv nie widziałem dziś - powiedział Max
Podeszłam do lodówki i wyciągnęłam z niej puszkę coli.
-Ej,nie dotykaj mojej żony ! - oburzył się Max
Nathan wybuchł śmiechem,a ja razem z nim.Max udał,że się obraża.Wtedy do kuchni wbiegł Jay,podszedł do lodówki i wyciągnął z zamrażalnika paluszka rybnego.Podłożył go Maxowi pod nos.
-Zmień to w rybkę !
-Po co ?
-Nie ważne, po prostu to zmień !
-Na chuja ci druga rybka
-Nie mamy już rybki - Jay spuścił wzrok
-Siva cię zabije- powiedział spokojny Max
-Nie,jeżeli ten paluszek rybny stanie się rybką
-Będzie pływała do góry brzuchem
-Ale przynajmniej będzie !
-Co zrobiliście z tamta ?
-Tom powiedział,że jej nie zjem
Jay strzelił buraka,a do kuchni wszedł Tom.
-On miał ją tylko połknąć,ja bym ją wyciągnął za pomocą telekinezy ale dureń ją pogryzł.Jak chcesz,mogę ci dać ją w kawałkach.
-Max proszę zmień to w rybkę !
Max wziął paluszka rybnego od Jaya i zamknął oczy.Po chwili w jego ręce była mała rybka.
-Masz,ale Sev się dowie.To była jego ukochana rybka
-Zobaczy,że zdechła i po kłopocie - Tom wzruszył ramionami
-On się dowie,ma dar.
-Chłopaki Siva nie jest idiotą zauważy,że to nie jego rybka - dorzucił Nathan
Jay w tym czasie wrzucił paluszek rybny zmieniony w rybkę do akwarium i usiadł przed telewizorem.Tom szepnął coś do Nathana i oboje wyszli.Max zaczął robić obiad i nie chciał pomocy,bo "Jeszcze byś mi zaczęła obmacywać miłość mojego życia" więc poszłam do Jaya.
-Dręczą cię wyrzuty sumienia ? - spytałam siadając koło niego
-Wielkie, co jeśli on mi tego nie wybaczy ? - spojrzał na mnie smutnymi oczami
-Wybaczy spokojnie - uśmiechnęłam się do niego
Po schodach zszedł Siva.
-Ładnie pachnie,co na obiad ? - spytał podchodząc do akwarium
-Pasta rybna - powiedział Max,a Jay pobladł - Specjalnie dla Jaya
-Ej ludzie co z nią ? - głos Sivy zadrżał
-No ten tego .... zdechła ? - szepnęłam
-Jak kurwa zdechła ?! - wybuchł Siva - Ona jest nieśmiertelna ! Męczyłem się dość długo,żeby sprawić aby była nieśmiertelna !
-Siva,bo to moja wina...
Siva spojrzał na niego i westchnął.
-Spoko Jay , nie jestem na ciebie zły - spojrzał na akwarium - wyciąg stąd tego paluszka rybnego jak możesz
-Mówiłem,że się kapnie ?! - Max się zaśmiał
-Max siedź cicho,bo miłość twojego życia ucierpi ! - krzyknełam
-Brutalna jesteś - jęknął
Sev poszedł na górę,a Jay wylał wodę do zlewu.Coś w zachowaniu Sivy mnie zdziwiło.Był na maxa wkurzony,ale gdy Jay się przyznał jakoś złagodniał.Wstałam z kanapy i poszłam w kierunku schodów.
-Aria,a ty gdzie idziesz ? - spytał Nathan wychodząc z pokoju z Tomem
-Idę do Sivy,dowiedział się o paluszku rybnym - podeszłam do drzwi jego pokoju - Tak w ogóle nie chce wiedzieć co robiliście sami w tym pokoju.
-Niespodziankę dla ciebie - Nathan puścił mi oczko i zniknął w sypialni
Zapukałam i weszłam.Siva siedział na łóżku.
-Sev co jest ?- spytałam siadając koło niego
-Moja rybka nie żyje...
-Nie o to mi chodzi-wziełam głęboki oddech-Gdy dowiedziałeś się,że to wina Jaya nie wydarłeś się po nim czy coś w tym stylu.Na kogoś innego byś się wkurzył
-Bo ja nie potrafię się wściekać na Jaya....za bardzo mi na nim zależy
________________________________________
Pechowa 13 ludzie ^^
Mam nadzieje,że się podoba.Miał być długi,ale wyszedł no taki krótki xx
Następny jak bd 7 komów jak zwykle ♥
Co do lodówki i paluszków rybnych - to przez Magdę ♥
Widziałyśmy na własne oczy okazywanie uczuć lodówce i postanowiłam to wykorzystać xD
Do następnego ♥
-Witam wszystkich - uśmiechnęłam się i usiadłam koło Nathana - kto robi śniadanie ?
-Max miał,ale coś mu się nie chce - wskazał głową na Georga leżącego na podłodze
-Szukasz rozumu ? - spytałam,a on wstawił mi język
Nathan podsunął mi talerz z kanapkami.Sam wziął jedną i zaczął jeść patrząc się na Maxa.
-Co sie tak na niego gapisz ? - spytałam
-Zaraz zobaczysz - wskazał głową na Georga
Max wstał z podłogi i przytulił się do lodówki.
-To jest moja jedyna miłość, poznajcie Carie George panna lodówka
-Coś myśle,że Max ma jakieś ...
-Załamanie ? To przez to,że jest sam - dokończył Nath
-Nie jestem sam ! Mam lodówkę !
-No i właśnie w tym problem - zaśmiałam się - Gdzie reszta ?
-Jay i Tom bawią się w salonie, Sev w swoim pokoju a Liv nie widziałem dziś - powiedział Max
Podeszłam do lodówki i wyciągnęłam z niej puszkę coli.
-Ej,nie dotykaj mojej żony ! - oburzył się Max
Nathan wybuchł śmiechem,a ja razem z nim.Max udał,że się obraża.Wtedy do kuchni wbiegł Jay,podszedł do lodówki i wyciągnął z zamrażalnika paluszka rybnego.Podłożył go Maxowi pod nos.
-Zmień to w rybkę !
-Po co ?
-Nie ważne, po prostu to zmień !
-Na chuja ci druga rybka
-Nie mamy już rybki - Jay spuścił wzrok
-Siva cię zabije- powiedział spokojny Max
-Nie,jeżeli ten paluszek rybny stanie się rybką
-Będzie pływała do góry brzuchem
-Ale przynajmniej będzie !
-Co zrobiliście z tamta ?
-Tom powiedział,że jej nie zjem
Jay strzelił buraka,a do kuchni wszedł Tom.
-On miał ją tylko połknąć,ja bym ją wyciągnął za pomocą telekinezy ale dureń ją pogryzł.Jak chcesz,mogę ci dać ją w kawałkach.
-Max proszę zmień to w rybkę !
Max wziął paluszka rybnego od Jaya i zamknął oczy.Po chwili w jego ręce była mała rybka.
-Masz,ale Sev się dowie.To była jego ukochana rybka
-Zobaczy,że zdechła i po kłopocie - Tom wzruszył ramionami
-On się dowie,ma dar.
-Chłopaki Siva nie jest idiotą zauważy,że to nie jego rybka - dorzucił Nathan
Jay w tym czasie wrzucił paluszek rybny zmieniony w rybkę do akwarium i usiadł przed telewizorem.Tom szepnął coś do Nathana i oboje wyszli.Max zaczął robić obiad i nie chciał pomocy,bo "Jeszcze byś mi zaczęła obmacywać miłość mojego życia" więc poszłam do Jaya.
-Dręczą cię wyrzuty sumienia ? - spytałam siadając koło niego
-Wielkie, co jeśli on mi tego nie wybaczy ? - spojrzał na mnie smutnymi oczami
-Wybaczy spokojnie - uśmiechnęłam się do niego
Po schodach zszedł Siva.
-Ładnie pachnie,co na obiad ? - spytał podchodząc do akwarium
-Pasta rybna - powiedział Max,a Jay pobladł - Specjalnie dla Jaya
-Ej ludzie co z nią ? - głos Sivy zadrżał
-No ten tego .... zdechła ? - szepnęłam
-Jak kurwa zdechła ?! - wybuchł Siva - Ona jest nieśmiertelna ! Męczyłem się dość długo,żeby sprawić aby była nieśmiertelna !
-Siva,bo to moja wina...
Siva spojrzał na niego i westchnął.
-Spoko Jay , nie jestem na ciebie zły - spojrzał na akwarium - wyciąg stąd tego paluszka rybnego jak możesz
-Mówiłem,że się kapnie ?! - Max się zaśmiał
-Max siedź cicho,bo miłość twojego życia ucierpi ! - krzyknełam
-Brutalna jesteś - jęknął
Sev poszedł na górę,a Jay wylał wodę do zlewu.Coś w zachowaniu Sivy mnie zdziwiło.Był na maxa wkurzony,ale gdy Jay się przyznał jakoś złagodniał.Wstałam z kanapy i poszłam w kierunku schodów.
-Aria,a ty gdzie idziesz ? - spytał Nathan wychodząc z pokoju z Tomem
-Idę do Sivy,dowiedział się o paluszku rybnym - podeszłam do drzwi jego pokoju - Tak w ogóle nie chce wiedzieć co robiliście sami w tym pokoju.
-Niespodziankę dla ciebie - Nathan puścił mi oczko i zniknął w sypialni
Zapukałam i weszłam.Siva siedział na łóżku.
-Sev co jest ?- spytałam siadając koło niego
-Moja rybka nie żyje...
-Nie o to mi chodzi-wziełam głęboki oddech-Gdy dowiedziałeś się,że to wina Jaya nie wydarłeś się po nim czy coś w tym stylu.Na kogoś innego byś się wkurzył
-Bo ja nie potrafię się wściekać na Jaya....za bardzo mi na nim zależy
________________________________________
Pechowa 13 ludzie ^^
Mam nadzieje,że się podoba.Miał być długi,ale wyszedł no taki krótki xx
Następny jak bd 7 komów jak zwykle ♥
Co do lodówki i paluszków rybnych - to przez Magdę ♥
Widziałyśmy na własne oczy okazywanie uczuć lodówce i postanowiłam to wykorzystać xD
Do następnego ♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)